Dlaczego The Ordinary zamyka sklepy na Black Friday?
- Wiktoria Machała

- 28 lis 2025
- 3 minut(y) czytania

The Ordinary już od kilku lat pokazuje, że można prowadzić markę globalną bez wpisywania się w krzykliwe promocje i agresywne strategie sprzedażowe. Black Friday stał się festiwalem sztucznie napompowanych „okazji”, a ich podejście działa jak zimny prysznic - szczególnie dla branży beauty, która często opiera się na silnym FOMO i intensywnej komunikacji rabatowej.
Ale zanim przejdziemy do samego case’u, warto zrozumieć, dlaczego Black Friday stał się tak problematyczny.
Black Friday: od realnych zniżek do marketingowej iluzji
Black Friday był kiedyś okresem realnych, rzadkich promocji.*
*Raczej daleko na zachodzie za oceanem, niż w Polsce, ale przecież u nas też co roku na niego czekamy. Dziś - zwłaszcza na europejskich rynkach - coraz częściej polega na:
podnoszeniu cen w październiku, by obniżyć je w listopadzie
tworzeniu sztucznego poczucia wyjątkowości
promowaniu produktów, które i tak regularnie są przeceniane
presji zakupowej: „kup teraz, bo zniknie”

W efekcie konsumenci tracą zaufanie, a marki, które nadal grają starymi schematami, często wzmacniają negatywne doświadczenia zakupowe.
The Ordinary: „Blackout Friday” zamiast Black Friday
Grupa DECIEM z The Ordinary na czele od kilku lat konsekwentnie wyłamuje się z tradycji „święta promocji”. Ich podejście jest oparte na trzech kluczowych filarach:
1. Zamykanie sklepów w Black Friday
Brzmi podejrzanie, ale serio ma sens! Wyłączają sprzedaż w dzień, który dla większości marek jest najważniejszym momentem w roku.To jasny komunikat: „Nie chcemy, żeby klienci kupowali pod presją.”
Co im to daje?
👍🏼 buduje zaufanie
👍🏼 wzmacnia pozycjonowanie marki jako etycznej i świadomej
👍🏼 podkreśla, że sprzedaż to nie kasowanie jak największej ilości klientów jednego dnia, tylko długotrwałe relacje
2. Jedna, rozsądna promocja rozłożona na cały miesiąc
W swojej kampani Slowvember oferują -23% na cały asortyment.
Nie jednego dnia, nie przez weekend, a przez miesiąc.

Dzięki temu:
👍🏼 klienci mogą kupować, kiedy chcą
👍🏼 decyzje są oparte na potrzebach, a nie FOMO
👍🏼 marka unika nagłych skoków obciążenia produkcyjnego i logistycznego
👍🏼 promocja nie traci na wiarygodności
3. Transparentność jako fundament strategii
The Ordinary publikuje otwarte komunikaty o tym:
✔️ dlaczego nie bierze udziału w Black Friday
✔️ jak działają mechanizmy sztucznych promocji
✔️ w jaki sposób marki manipulują cenami
✔️ jakie są konsekwencje nadmiernego konsumpcjonizmu
Na swojej stronie opublikowali nawet „Guide to Spotting a Fake Deal” - przewodnik po fałszywych okazjach i trikach stosowanych przez marki. To potężny przykład content marketingu opartego na edukacji, nie sprzedaży.
Ale jak to działa?
1. Spójność z DNA marki
The Ordinary zbudowało swoją pozycję na:
prostocie
transparentności
jakości
anty-przepychu
Rezygnacja z Black Friday jest więc naturalnym przedłużeniem filozofii marki. Spójność = wiarygodność.
2. Odwaga, która wyróżnia
W świecie powtarzalnych kampanii promocyjnych najbardziej zwraca uwagę… cisza. DECIEM stworzyło moment, który kontrastuje z hałasem rynku.
Ogromny PR organiczny, cytowania w mediach, darmowy zasięg globalny.

3. Marketing oparty na wartościach
Coraz więcej konsumentów (szczególnie generacja Z i młodsi millennialsi) kupuje nie tylko produkt, ale też:
filozofię
sposób myślenia
zasady marki
The Ordinary odwróciło narrację: nie zachęca do kupowania więcej, tylko do kupowania rozsądnie.
4. Długofalowy efekt biznesowy
Wydłużenie promocji:
zwiększa LTV (klient kupuje raz, ale wraca)
stabilizuje sprzedaż
redukuje obciążenie magazynów i logistyki
zmniejsza presję operacyjną
wzmacnia przewidywalność finansową
Czy każda marka może zrobić to samo?
Nie.
I na tym polega różnica.
The Ordinary może sobie pozwolić na ten ruch, bo:
ma już silnie ugruntowany brand
opiera komunikację na transparentności
oferuje produkty w już niskich, uczciwych cenach
jest globalną marką z lojalną społecznością
Ale każda firma może inspirować się jednym elementem: uczciwością wobec klientów 🫶🏼
Nawet jeśli nie zamkniesz sklepu w Black Friday, możesz:
nie manipulować cenami
nie budować presji zakupowej
nie ukrywać realnych wartości obniżek
komunikować swoje zasady otwarcie
To zawsze procentuje.
Case The Ordinary to świetny przykład, że marka może działać odpowiedzialnie i nadal skutecznie sprzedawać. Ich strategia pokazuje, że jakość produktu i uczciwość komunikacji mogą wygrać z głośną promocją, a relacja z klientem nie musi opierać się na wywoływaniu presji.
Black Friday nie musi być wyścigiem. Może być wyborem, a nawet wartościową alternatywą. I najlepsze na koniec - może być manifestem tego, co marka naprawdę reprezentuje.


